Na wesoło


 Hipcio
 Niespodzianka
 Aparat-super zdjęcie
 Tydzień przyjaźni
 Bez okazji
 Dzień dobry
 Gerfild
 Dla Ciebie
 Pracowite Aniołki
 Dziękczynienie
 Snopy
 Pociąg
 Życzenia człowieka



- Maaamooo, ja niee chcę iść do szkoły!
- Jasiu, zaczął się rok szkolny i musisz iść!
- Alee maaamoo, ja nie lubię szkoły!
- Jasiu! Idż do szkoły, zobaczysz będzie bardzo miło.
- Ale maaamoo, dzieci mnie nie lubią i ja ich nie lubię!
- Jasiu! Musisz iść do szkoły, w końcu jesteś tam dyrektorem!

Jedzie sobie ksiądz samochodem. Zatrzymują go dwaj policjanci:
- Dokumenty, proszę!
Ksiądz im daje dokumenty.
- Proszę otworzyć bagażnik!
Ksiądz otwiera.
- Co ksiądz wozi?
- Boiler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiądz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolegę: - Ty! co to jest boiler do zakrystii?
A drugi: - Nie wiem, to ty chodziłeś 2 lata na religię.

Żydzi mają ukamienować Magdalenę. W pewnym momencie wychodzi przed nich Jezus i mówi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Nagle leci kamień i TRACH... w Magdalenę!
Jezus odwraca się i mówi:
- Matko, prosiłem Cię, żebyś nie chodziła za mną...


Ksiądz opowiada uczniom na religii:
-Wiecie, kiedyś śniło mi się, że odprawiam mszę.
Obudziłem się i ...rzeczywiście!

Piotrek ma coś załatwić u księdza proboszcza.
- Zachowuj się grzecznie! - upomina go matka - Jak zobaczysz księdza, powiedz ładnie: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".
Kiedy Piotrek wraca, mama upewnia się:
- Byłeś grzeczny?
Chłopiec na to:
- Tak, tylko księdza nie było na plebanii i otworzyła mi gospodyni, więc jej powiedziałem: "Bądź pozdrowiona, łaski pełna".


Wnuczek poszedł z babcia do kocioła w Zaduszki.
Słucha jak ksiądz czyta wypominki:
"Za dusze Jana, Marcina, Henryka,
za dusze Adama, Andrzeja, Teofila..."
Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciśągnie babcię za rękaw:
-"Babciu, chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!"


Przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwrócił się do małej dziewczynki:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.



Bóg wymyśł 10 przykazań, ale jest mały problem.
Co z tego, że są skoro nikt ich nie używa?
Postanowił więc udać się na ziemię celem podarowania je komuś.
Zszedł, idzie sobie, patrzy a tu Germanie:
-Czołem Germanie!
-Witaj! -Chcecie przykazanie może jakieś?
-A jakie masz tak dla przykładu?
-No mam tutaj takie jedno- nie zabijaj.
-Phi, my z tego żyjemy! Nie ma mowy!
Lekko zdenerwowany Bóg idzie dalej, patrzy, rzymianie.
-Witajcie Rzymianie, chcecie przykazania?
-A jakie np?
-A tu mam takie, nie cudzołóż.
-A weź idź, wszystko tylko nie to, takich nie chcemy.
Idzie dalej, idzie, patrzy żydzi.
-Cześć Żydzi, mam tutaj takie dziesięc przykazań, chcecie może coś?
-A po ile?
-A za free.
-To bierzemy wszystkie!

Pytam ucznia z kl. VIII:
- Wymień mi Przykazania Boże. - Uczeń odpowiada: "Będziesz miłował Pana Boga swego na daremno"
Nauczycielka do Jasia:

- Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!
- Skąd pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałeś: "ja też".
Uczniowie mieli za zadanie napisać wezwania do modlitwy wiernych (klasa VI). Oto niektóre z nich:
"Módlmy się za zmarłych, aby spokojnie leżeli w grobie".
"Módlmy się za zmarłych, aby żyli w spokoju".
"Módlmy się za zamrłych, aby otrzymali życie wietrzne".
"Módlmy się za przygotowujących się do bierzmowania, aby bez grzechu przyjęli drugie imię"
"Módlmy się za młodzież przygotowującą się do przyjecia sakramentu bierzmowania, aby nie przestawali wierzyć i wytrwali w czystości do uroczystości".
"Módlmy się za naszą Ojczyznę, aby do końca świata żyła i przeżyła"
> "Módlmy się za Papieża, aby częściej wstępował do naszego państwa"


Uczniowie z gimnazjum mieli za zadanie napisać z pamięci jedną zwrotkę pieśni wielkanocnej. Wszyscy pisali jedną: "Zwyciężca śmierci", ale treści były jednak różne:
"Zwycięzca śmierci, diabła i szatana..."
"... naród niewierny tworzy się przez lata..."
"... naród niewierny toczy się przewraca..."

Uczniowie piszą sprawdzian (klasa VI). Jednym z zadań było wymienienie rzeczy ostatecznych człowieka (Śmierć, sąd Boży, niebo albo piekło).
Uczeń pamiętał, że były trzy rzeczy ostateczne człowieka i wymienia je:
"Umyć, ogolić i wyperfumować nieboszczyka"

Zanim Ojciec Świety wprowadził czwartą cześć Różańca świętego, Tajemnice Światła, mój kolega pyta na lekcji:
- "Z ilu części składa się różaniec?"
Oczywiscie nikt nie pamięta, że różaniec składa się z trzech części: tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych. Jednak po kilku podpowiedziach zgłasza się uczeń i mówi:
- "Wiem, różaniec składa się z trzech części"
- "No wreszcie" - odetchnął z ulgą kolega i ucieszył się, że wreszcie ktoś wpadł na parwidłową odpowiedź
- "Wymień je zatem" - poprosił.
Uczeń odpowiada: - "Różaniec składa się z trzech części: sznureczka, krzyżyka i koralików"

A oto jaki jest wpływ seriali na myślenie młodzieży:<
Do księdza zgłasza się kandydatka do bierzmowania i pyta:
- "Proszę księdza, czy mogę w czasie bierzmowania przyjąć imię Luzmaria?"

Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:

- Jasiu, co wiesz o jaskółkach?
- To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny!

Jasio chwali się koleżance:

- Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka!
- Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!

Mały Grzesiu kończy osiem lat.
-Grzesiu, czy chciałbyś dostać torcik z ośmioma świeczkami?- pyta mama
-nie mamusiu. Wolę osiem torcików i jedną świeczkę!

Fan krzyczy do gwiazdy rocka:
-Dam 100 dolarów za kosmyk Twoich włosów!
-Daj 200, to dostaniesz całą perukę!

Lew zwołał zwierzęta na naradę i mówi:
-Zebraliśmy się tu wszyscy…
-Zebraliśmy się tu wszyscy
-powiedziała żaba.
-Zebraliśmy się tu wszyscy
-cedzi przez zęby poirytowany lew.
-Zebraliśmy się tu wszyscy
-mówi znowu żaba, jak gdyby nigdy nic.
Małe, zielone z wyłupiastymi oczami za drzwi!
Żaba rozgląda się i mówi:
-Krokodyl! Wynocha!

Do drzwi sąsiadki puka Jaś
-Przepraszam, czy Pani nie przeszkadza moje granie na pianinie?
-Przeszkadza mi Jasiu, ale cóż mogę zrobić!
-Dużo!- odrzekł Jaś.-Wystarczy, że pani powie to mamie. Może wreszcie zrozumie! Ja jej już tyle razy to mówiłem!

Po śniadaniu mama widzi ubrudzone w dżemie ręce Jasia i mówi:
-Z taki rękami nie możesz iść do szkoły!
-Dobrze mamo-odpowiada Jaś.
-Jeśli tak to zostanę w domu.

-Mamusiu,- pyta Kamil-, Co ludzie mieli jak nie było telewizorów?
- Święty spokój! - odpowiedziała mama.

Mały Kazio wraca do domu z uroczystości rozdania świadectw.
-Pokaż świadectwo- prosi tata.
-Ach tata, co tam świadectwo. Najważniejsze abyśmy byli zdrowi!

Kim chciałbyś być synku jak dorośniesz?- pyta Kamila tato.
-Tak prawdę mówiąc, to chciałbym być nauczycielem.
-Dlaczego synku?
-Bo nauczyciel wszystko umie i nie musi się uczyć!

-Popatrz, taki mały zajączek, a takie ma długie uszy! Chciałbym mieć takie uszy. Lepiej bym słyszał!- powiedział Wojtek do Tomka.
-A ja wcale bym nie chciał!
Czy wiesz o ile dłużej trzeba by było takie uszy myć?!

Grzesio chwali się:
-Mój tato jest pilotem!
-Wielkie rzeczy-mówi Tomek. Mój tata pilotem włącza telewizor!


KS.BP A.P.SZELĄŻEK
60 rocznica śmierci
1950-2010


  

 



Gościliśmy Liczniki internetowe odwiedzających :)


Bezpieczna strona